|

Panelistami spotkania byli: Jerzy Urban (rzecznik rządu w latach 80.), Ryszard Miazek (rzecznik rządu Waldemara Pawlaka), Tomasz Tywonek (rzecznik rządu Jerzego Buzka) i Michał Tober (rzecznik rządu Leszka Millera). XII Dialog PR moderowała Dorota Gawryluk z telewizji Polsat. Czy rząd Donalda Tuska, który stoi właśnie przed wyborem nowego rzecznika, weźmie sobie do serca rady specjalistów, którzy spotkali się wczoraj w Operze Narodowej? 
Funkcja rzecznika rządu jest zbędna, a wręcz szkodliwa – takie stwierdzenia padły podczas wczorajszego Dialogu PR organizowanego przez redakcję PRoto.pl
|
|
Po ostatnich zawirowaniach na polskiej scenie politycznej, media z niecierpliwością czekają na nowego rzecznika rządu Donalda Tuska. Czy jest on jednak faktycznie potrzebny – pytała Dorota Gawryluk. Jerzy Urban stwierdził, że nie. Z punktu widzenia obywatela jest on nierozpoznawalny. Przeciętny Polak za rzecznika uznałby prędzej Janusza Palikota czy Jarosława Gowina – osoby, które często występują w mediach i wyrażają opinię własną lub partii na dany temat. 
Michał Tober, były rzecznik rządu Leszka Millera przyznał, że według niego, funkcja rzecznika w dzisiejszym świecie jest zbędna, wręcz szkodliwa. Dziś jest to stanowisko z minionej epoki. Kiedyś rzecznik był strażnikiem informacji, a nie jej kreatorem. W ostatnich latach w Polsce było odwrotnie. Zdaniem Tomasza Tywonka, rola rzecznika zupełnie się obecnie zdeprecjonowała. Kiedyś rzecznik był głosem rządu, dziś - jest niepotrzebny. Na zjawisko to wpływa według niego: rozwój mediów i technologii, stawianie na liderów politycznych i profesjonalizacja polityków. Antoni Styrczula, rzecznik prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego, zwrócił uwagę na konieczność przeformułowania roli rzecznika rządu. Zaznaczył, że powinien on być współtwórcą strategii informacyjnej i podkreślił, że należy się zastanowić, jak ma on funkcjonować w obliczu rządów koalicyjnych. Ryszard Miazek zauważył zaś, że w rzecznikowaniu zmienił się zasadniczo układ sił. „Kiedyś mieliśmy silne państwo, a słabe media. Dziś mamy silne media, a słabe państwo”. 
Jak zwykle kontrowersyjny Piotr Tymochowicz zauważył, że według niego rzecznik rządu jest w dzisiejszych czasach potrzebny. „Politycy są lustrem elektoratu, są głupi” – zaznaczył specjalista i dodał, ze istnieje szansa, by rzecznik był od nich mądrzejszy. „Jeśli jest bardziej inteligentny od to zbuduje lepszy image rządu”. Pełną relację ze spotkania można przeczytać tutaj Spotkanie z cyklu DIALOG PR organizowała redakcja PRoto.pl. Współorganizatorami panelu dyskusyjnego były Opera Narodowa oraz Opera Club. Instytut Monitorowania Mediów był partnerem spotkania.
  
|